„Mój przyjaciel jest inwalidą”

…NIE WIESZ CO MOŻE PRZYDARZYĆ SIĘ TOBIE…

W dniu 30 listopada miło nam było gościć prelegenta, Panią Barbarę Wojdziak, Dyrektora Dziennego Domu Samopomocy „Tulipan” w Kaliszu. Pani Dyrektor podzieliła się swoimi doświadczeniami związanymi z niepełnosprawnością, barierami, sposobami radzenia sobie z nimi, olbrzymią determinacją i odwagą w pokonywaniu codziennych trudności, samozaparciem w zdobywaniu celu przez osoby niepełnosprawne. Podkreśliła także w swojej wypowiedzi jak ważne jest wsparcie rodzin i rodziców osób niepełnosprawnych.

Na zakończenie prelekcji pani Dyrektor Barbara Wojdziak przedstawiła wzruszający wiersz ks. J. Twardowski „Do moich uczniów”

„Do moich uczniów”

Uczniowie moi, uczenniczki drogie,
ze szkół dla umysłowo niedorozwiniętych,
com wam uczył lat kilka, stracił nerwy swoje,
i wam niechaj poświęcę kilka wspomnień świętych.

Jurku, z buzią otwartą, dorosły głuptasie
gdzie się teraz podziewasz, w jakim obcym tłumie
czy ci znów dokuczają na pauzie i w klasie
i kto twe smutne oczy nareszcie zrozumie.

Janko Kosiarska a rączkami sztywnymi,
z noskiem co się tak uparł, że został króciutki
za oknem wiatr czerwcowy z pannami ładnymi
a tobie kto daruje choć uśmiech malutki.

Pamiętasz tamtą lekcję, gdym o niebie mówił,
te łzy co w okularach na religii stają
właśnie o robotnikach myślałem z winnicy,
co wołali na dworze – nikt nas nie chce nająć.

Janku bez nogi prawej, z duszą pod rzęsami
grubasku i jąkało-osowiały, niemy
Zosiu coś wcześnie zmarła, aby nóżki krzywe
szybko okryć żałobnym cieniem chryzantemy.

Wojtku wiecznie płaczący i ty coś po sznurze
drapał się, by mi ukraść parasol, łobuzie –
Pawełku z wodą w głowie i ty niewdzięczniku
coś mi żaby położył na szkolnym dzienniku.

Czekam na was, najdrożsi, z każdą pierwszą gwiazdką
ze srebrem betlejemskim co w pudełkach świeci
z barankiem wielkanocnym. – Bez was świeczki gasną
i nie ma żyć dla kogo.
Ten od głupich dzieci.

ks. J. Twardowski